Blog Bydgoskich Cyklistów

20 Lis, 2010

Myśl cykliczna 3: Magdzińskiego – rowerowe (nie)udogodnienie.

Zamieszczony przez: Łukasz Juszczak w: Blogi felietony cykle|Miasto

Infrastruktura rowerowa to nie tylko wydzielone drogi rowerowe czy ciągi pieszo-rowerowe. To szereg innych udogodnień. Jednym z takich “magicznych” rozwiązań jest mała tabliczka wieszana m.in. pod znakami zakazu. Ta tabliczka to T-22 czyli “nie dotyczy rowerów”. Dzięki temu rowerzysta może poruszać się tam gdzie samochodów się nie dopuszcza, lub korzystać z drogi jednokierunkowej w dwie strony.

W Bydgoszczy takie udogodnienia znajdziemy w kilku miejscach. Niestety czasem z Najlepszej Praktyki rodzi się absurd.

Magdzińskiego

Ulica Magdzińskiego. Po obu stronach postawiony znak B-1 czyli zakaz ruchu w obu kierunkach. Pod nim tabliczka T-22. Brawo ZDMiKP – dziękujemy za skrócenie drogi rowerzystom….ALE!!!

mag2.jpg

Nie ma tak dobrze. Chcąc jechać ul. Magdzińskiego w stronę Starego Miasta napotykamy na “niespodziankę”.
Ul. Magdzińskiego wjazd od strony ulicy Przy Zamczysku: zakaz wjazdu. Ulica Podwale również jednokierunkowa więc wjazd tylko jadąc od ulicy Długiej. W czym problem? Przed skrzyżowaniem ul Podwale z ulicą Magdzińskiego znak nakazu jazdy na wprost bądź skrętu w prawo….Więc zgodnie z prawem rowerzysto nie wjedziesz.

Zabrakło kolejnej tabliczki T-22. Podczas debaty “Stary Rynek bez samochodu” zwracałem uwagę na ten absurd. Jednym z zaproszonych był dyrektor ZDMiKP Jan Siuda. Nie dość, że jeszcze rowerzyści nie doczekali się udogodnień o które postulowaliśmy na debacie to i tego przeoczenia zarządca drogi nie usunął….Albo ktoś rowerzystów nie słucha, albo nie ma woli porządkowania absurdów miejskich. Nie wiem, ale usuniecie tego nie wymaga wiele pracy. A przy odrobinie chęci można wprowadzić w tym rejonie inne udogodnienia. Lecz to już temat na inny wpis….

foto.jpg

Łukasz Juszczak
Autor o sobie: Beztroskie pedałowanie doprowadziło mnie do refleksji nad jakością przestrzeni rowerowej miasta. Niestety nie zawsze pozytywnej, ale pociągającej za sobą chęć dążenia do jej zmiany….Zła jej jakość nie jest dla mnie bodźcem do przystosowania się, lecz do próby usunięcia przeszkody.
Autor o blogu: Myśl Cykliczna rodzi się podczas częstego (dlatego cykliczna) wyboru roli cyklisty. Myśl krotka, bądź długa będąca wynikiem pokonywania linearnych elementów miasta będących miejscem interakcji poszczególnych użytkowników. To skutek pedałowania po wspólnej przestrzeni która czasem jest miejscem symbiozy, a w innym przypadku walki.
Uwaga: Poszczególne wpisy nie są oficjalnym stanowiskiem Stowarzyszenia Bydgoszcz Rowerowa (choć mogą).

 

2 komentarze na "Myśl cykliczna 3: Magdzińskiego – rowerowe (nie)udogodnienie."

1 | free of login

6. czerwca 2011 o 06:52

Avatar

Może by na przykład tak: na wszystkich białych tablicach wjazdowych do „miasta” Bydgoszczy umieścić znaczki T-22 i będzie nareszcie zgodnie z faktami…

2 | too much weight loss and breastfeeding

16. września 2015 o 05:53

Avatar

Family and friends may be the best resource in accomplishing your goal.

Internal motivation is linked to neurological circuitry inside left prefrontal lobe; the feelings of accomplishment, desire for
work, excitement in your day all url to the
left prefrontal cortex. Some people think the reply is to starve
themselves as swimwear season approaches, but
our bodies are also developed to store more calories whenever we avoid eating enough.

Formularz komentarza

Listopad 2010
P W Ś C P S N
« Paź   Gru »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Najbliższe wydarzenia

Loading...


O blogu

Blog prowadzony jest przez bydgoskich rowerzystów. Zapraszamy do jego współtworzenia.
kontakt@bbc.bydgoszcz.pl