03 wrz, 2010
(BZR): solidarność na rowerze. czyli jak powinniśmy świętować
Zamieścił: Karol Zamojski w: Blogi felietony cykle
bydgoszcz znaczy razem: solidarność na rowerze. czyli jak powinniśmy świętować
Wtedy, w 1980 roku, solidarność była rozumiana jako nakaz. Fascynujący i pociągający, ale jednak nakaz. Nakaz samoograniczenia. Był on utwierdzany w mocy i podtrzymywany przy życiu jako obowiązujący, wyłącznie poprzez prywatnie żywione marzenia o zupełnym braku ograniczeń, rozumianym jako swoboda konsumencka i brak zobowiązań społecznych – tak pewnie śniło się wówczas wolność. I było łatwiej pogodzić się z nakazem, kiedy się żyło w świecie przez "nakaz" kształtowanym.
Dziś marzenie jest już spełnione. A solidarność nadal może zaistnieć (może, bo niestety wciąż jest offline) wyłącznie jako samoograniczenie. Lecz tym razem, w świecie wolności, tylko dobrowolne (już nie nakaz). To jednak zaprzecza marzeniu sprzed lat: o konsumpcji i jej swobodzie. Sprzeciwia się, bo dwadzieścia lat rządów kierowało się normą z ówczesnego marzenia, a nie normą z samoograniczenia wypływającą. Daliśmy się uwieść oszustwu polityki wywiedzionej z marzenia. Bo marzenie było piękne. I polityka była "na miarę tych marzeń". Bo taka – na miarę marzeń – jest łatwiejsza, niż na miarę samoograniczenia. czytaj dalej… »



